![]() |
Wędkarscy pasjonaci |
Żaden wędkarz nie zdradzi ci składu
swojej zanęty.”
O wędkach, rybach i zanętach opowiadał mi Arkadiusz Linka z Komendy Wojewódzkiej Policji, który razem ze swoimi kolegami zdobył I miejsce na VII Otwartych Mistrzostwach Polski Policji w Wędkarstwie Spławikowym.
Arkadiusz Linka z KWP w Bydgoszczy,
Leszek Tretyn emerytowany policjant, Jan Bogdanowicz z KP Bydgoszcz-Szwederowo,
Remigiusz Zielonka z KMP w Bydgoszczy i Krzysztof Jaroć z KP Bydgoszcz-Błonie
pojechali na VII Otwarte Mistrzostwa Polski Policji w Wędkarstwie Spławikowym,
które odbyły się w tym roku w Kamieniu Pomorskim na Kanale Świniec w dniach 5-7
października. Pomimo tego, że wszyscy czuli, że są w dobrej formie do Kamienia
Pomorskiego pojechali dzień wcześniej, by potrenować, rozpoznać rzekę i
zasięgnąć języka w wielu ważnych sprawach. To było dobre posunięcie, bo
zawodnicy z innych drużyn już tam byli. W zawodach brało udział 31
pięcioosobowych drużyn, więc było z kim rywalizować. Pierwszego dnia trenowali
od świtu do zmierzchu, a potem do nocy omawiali strategię. Następnego dnia ze
wszystkimi zawodnikami zgłosili się na oficjalny trening. Dzięki temu, że
przyjechali dzień prędzej wiedzieli już jaka ryba idzie, na co bierze i czego
można się po rzece spodziewać. Na zawodach zawodnicy używają swoich wędek.
Zgodnie z regulaminem mogą mieć one maksymalną długość 13 metrów. Podbieraki
muszą być z tworzywa miękkiego opięte na obręczach minimum 40 cm średnicy o
minimalnej długości 2,5 metra. Każdy z zawodników ma kilka wędek, które wymienia
w zależności od tego jaka ryba idzie i na co bierze. Każdy z nich może łowić
tylko na jedną wędkę, którą w razie potrzeby może wymienić. Dlatego na
stanowisku mają przygotowane zawsze 3 – 4 wędki, by nie tracić czasu na jej
zmianę pod konkretne branie.
Na zawodach spławikowych ryby łowi się z brzegu.
Zgodnie z regulaminem wszystkie stanowiska są równe. Każdy powinien mieć taki
sam brzeg. Dlatego zawody odbywają się na kanałach, gdzie linia brzegowa jest
zazwyczaj prosta. Samo wędkowanie trwa 3 godziny. Oprócz tego zawodnicy w
odpowiednim czasie muszą wejść na łowisko, przygotować się do wędkowania i
rzucić pierwszą zanętę. Te czynności wykonywane są na określony sygnał i nie
można przekroczyć limitu czasu. Ryby łowi się na różne smakołyki m.in. białe
robaki i ochotkę. W tym roku na Kanale Świnieckim były piękne płocie, które o
tej porze roku schodzą z morza, ukleje, krąpie, leszcze i okonie. Ryby łowi się
na punkty jeden gram ryby = 1 punkt. Tylko pierwszego dnia Remigiusz Zielonka
zdobył aż 7 120 punktów. Żeby złowić tyle ryb trzeba mieć odpowiednią do tego
zanętę, a ta jest głęboko skrywaną tajemnicą każdego wędkarza. Musi ona
odpowiadać określonym normom. Łącznie z gliną i żwirem w stanie namoczonym nie
może przekraczać pojemności 17 litrów. Dla nie wtajemniczonych, wrzuca się ją do
wody na dno łowiska i w ten sposób wabi się ryby. Krótko mówiąc chodzi o to,
żeby wpłynęły one do wylosowanego przez zawodnika sektora i chciały w nim
zostać, jak najdłużej. Kiedy zawodnicy stoją od siebie w odległości 10 metrów
ryby mają duży wybór. Jej przygotowanie jest wielka sztuką. Skład zależy od tego
jakie jest dno rzeki, czy jest ono twarde, czy miękkie, czy jest płaskie, czy ma
uskoki, czy jest tam roślinność, czy też jest zupełnie ciemno. Dlatego też przed
zawodami warto to sprawdzić i wybrać jej najlepszą recepturę. Gwarancją sukcesu
na zawodach jest nie tylko dobry sprzęt, niezawodna zanęta, doświadczenie, dobre
stanowisko łowieckie, ale i układ ze szczęściem. W tym roku drużyna z komendy
wojewódzkiej to wszystko miała. Łącznie zawodnicy złowili 35 kg ryb zdobywając
35 000 punktów co dało im I miejsce. Nie da się opisać ich szczęścia słowami.
Były puchary, medale i dyplomy. Gratulacje nie miały końca. Zgodnie z tradycją
to oni będą organizatorami VIII Otwartych Mistrzostw Polski Policji w
Wędkarstwie Spławikowym w 2007 roku. Wszystko wskazuje na to, że odbędą się one
na Kanale Noteckim w m. Występ. Tam nasi pasjonaci będą bronić pierwszego
miejsca. I, jak dzisiaj mówią, obronią je. Już teraz trzymam za nich kciuki i
życzę im powodzenia.