Wiadomości

Oskarżony o 40 oszustw stanie przez sądem

Data publikacji 25.10.2016

Przeciwko 33-letniemu mieszkańcowi Bytomia toczyło się postępowanie karne w rypińskiej komendzie. Sprawa miała swój początek w 2014 roku. Policjant zajmujący się przestępstwami gospodarczymi skierował właśnie wobec niego akt oskarżenia, który zawiera 40 zarzutów oszustw, gdzie straty wynoszą ponad 63 tys. zł. Podejrzanemu grozi do 8-iu lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma swój początek w 2014 roku, kiedy do rypińskiej komendy zgłosił się pokrzywdzony i powiadomił, że zgłaszają się do niego firmy windykacyjne i żądają od niego spłaty kredytów, których on nie zaciągał. Policjanci ustalili wówczas, że nieznany oszust za pośrednictwem internetowych serwisów pożyczkowych, posługując się danymi pokrzywdzonego, zaciągał pożyczki z instytucji finansowych. Sprawa jednak została umorzona z uwagi na niewykrycie sprawcy.

Po około roku pokrzywdzony w tej sprawie ponownie zgłosił rypińskim policjantom, że cały czas firmy windykacyjne żądają od niego spłaty kolejnych pożyczek i ponownie złożył zawiadomienie w tej sprawie.  Przez kilka kolejnych miesięcy policjant prowadzący sprawę oraz nadzorujący ówczesny szef prokuratury zbierali dowody, aby ustalić kto i w jaki sposób dokonuje tych oszustw.

Wnikliwa i żmudna analiza wszystkich informacji zdobytych w toku postępowania doprowadziła do 33-latka. Prowadzący postępowanie ustalili, że mężczyzna oferując pracę za pośrednictwem internetu zdobył dane personalne pokrzywdzonego, podrabiał jego podpisy, a następnie korzystając z uzyskanych informacji, używał ich jak własnych do wyłudzania pieniędzy. Oszust najwyraźniej jednak zorientował się, że został namierzony, bo "zniknął".

Prowadzący sprawę policjant przez cały ten czas zbierał dowody świadczące o popełnianiu przez niego kolejnych przestępstw.  Ostatecznie sprawa nabrała tempa, bo mężczyzna został namierzony i usłyszał zarzuty.

W miniony piątek (21.10.16) prokurator nadzorujący postępowanie zatwierdził akt oskarżenia przeciwko 33-latkowi o dokonanie 40-stu oszustw i spowodowanie strat na łączną kwotę ponad 63.000 zł. Do wszystkich przestępstw doszło na przestrzeni od sierpnia 2012 roku  do lutego 2014 roku. Oszustowi grozi teraz do 8-miu lat pozbawienia wolności.

Jak się okazało, 33-latek był już wcześniej karany za tego typu przestępstwa, za które ciąży na nim kara pozbawienia wolności w zawieszeniu. Jednocześnie w kilku prokuraturach na terenie całego kraju prowadzone są przeciwko niemu postępowania karne za podobne przestępstwa.

Jaki teraz będzie los 33-latka i czy trafi on za kraty, a jeśli tak to na ile zadecyduje sąd.

Autor: asp. Dorota Rupińska
Publikacja: Kamila Ogonowska

Powrót na górę strony