Przyłapani na gorącym uczynku - WIADOMOŚCI - Policja Kujawsko-Pomorska

WIADOMOŚCI

Strona znajduje się w archiwum.

Przyłapani na gorącym uczynku

Policjanci z Komisariatu Policji w Chełmży przyłapali włamywaczy do sklepu na gorącym uczynku. Jak się okazało to nie jedyny ich czyn tej nocy, bo włamali się jeszcze do pobliskiego garażu. Dodatkowo jeden z nich miał przy sobie kluczyk od seata, którego kradzież właściciel zgłosił w ostatni wtorek.

Około  godz. 5:00  policjanci z Komisariatu Policji w Chełmży zatrzymali na gorącym uczynku dwóch włamywaczy. Zostali przyłapani kiedy weszli do pomieszczeń sklepu spożywczego w Przecznie. Jeden z nich plądrował pomieszczenia i przygotowywał towar do wyniesienia,  a drugi znajdował się w volkswagenie golfie i pakował łupy. Policjanci zatrzymali ich obu.

Jak się okazało w samochodzie, którym przyjechali na włamanie były jeszcze inne przedmioty. Policjanci domyśli się, że mogą pochodzić z innego włamania. O pomyłce nie było mowy. Okazało się, że w pobliżu jest garaż z wyłamanymi drzwiami, a ślady świadczą o splądrowaniu pomieszczenia. Przedmioty w samochodzie złodziei pochodziły właśnie z tych pomieszczeń. Z garażu sprawcy zabrali sprzęt i  materiały budowlane, a ze sklepu spożywczego min. różnego rodzaju napoje oraz papierosy. Wszystko warte kilka tysięcy złotych. Na szczęście policjanci odzyskali  całe skradzione mienie, aby móc je zwrócić  pokrzywdzonym.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani do wyjaśnienia i przetransportowani do komisariatu w Chełmży. To  31- i  29-letni mieszkańcy Torunia.  Podczas przeszukania u jednego z nich policjanci odnaleźli kluczyki od pojazdu. Okazało się, że pochodzą od seata cordoby, którego kradzież właściciel zgłosił 11 września w komisariacie w  Chełmży. Po kilku dniach został odnaleziony na jednym z toruńskich parkingów przez policjantów z Komisariatu Policji Toruń Śródmieście. Wtedy jednak nie było wiadomo kto stoi za tą kradzieżą. 

Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że starszy ze sprawców  był w przeszłości karany za podobne przestępstwa, a tych ostatnich dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa za co może mu grozić teraz do 15 lat więzienia. Młodszemu za dokonane czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Kryminalni zapowiadają, że to nie koniec i przewidują dalszy rozwój tej sprawy.

Autor: podinsp. Wioletta Dąbrowska
Publikacja: podinsp. Monika Chlebicz